Polecanki i wygrzebki – II

Luty powoli zbliża się ku końcowi, dni robią się coraz dłuższe i minimalnie cieplejsze, a niedługo może przypomnimy sobie znowu, czym w zasadzie jest słońce - z czego się tu nie cieszyć? Niektórym na dodatek zaczyna się nowy semestr akademicki, ostatni w tradycyjnej uczelnianej karierze, a magisterka głośno chrząka znacząco za moimi…

0 Comments

8. O nawykach końcowych

Ludzie dzielą się na dwa typy: na tych, którzy kończą wszystkie czytane przez siebie książki i na tych, którzy porzucają lekturę w połowie, stwierdzając, że jeżu iglasty, jakie to nudne. Bywają książki, które są po prostu tak głupie, że nie jestem w stanie ich zdzierżyć. Są książki, które zwyczajnie mnie nudzą. Są takie, w których odrzuca mnie styl. Od jakiegoś czasu jednak odkrywam nową kategorię: istnieją lektury, na które zwyczajnie jestem zbyt wrażliwa.

7 Comments

6. Co ci przeszkadza w czytaniu

Zastanawialiście się kiedyś, czemu książka się wam dłuży? Czemu oczy wydają się męczyć przy czytaniu akurat tej trzy razy bardziej, niż normalnie? Czemu musicie robić sobie częste przerwy? Czemu cały czas wydaje się wam, że coś jest tu nie tak? Wszystkie te rzeczy mogą wynikać chociażby z faktu, że wasza wybrana lektura…

4 Comments

5. Pisarz pisarzowi nierówny, czyli o sposobach pisania

Dzisiaj o sposobach pisania, czyli: czy istnieje jeden właściwy sposób na to, jak napisać powieść? W jaki sposób robili to uznani twórcy? Czy lepiej pisać rano, czy wieczorem? Piórem, ołówkiem, czy na komputerze? W tygodniu czy w weekendy? Czy powinno się zaczynać od planu, czy pisać „na żywo”? Czy poprawki należy wprowadzać w trakcie pisania, czy dopiero po ukończeniu jakiegoś dłuższego fragmentu? A może w ogóle po skończeniu całości?

0 Comments

Podsumowanie roku

Nie mogę powiedzieć, żeby w tym roku jakaś książka szczególnie mnie zachwyciła. Na liczniku Goodreads wybiło mi pozycji 85 - ale hej, mamy jeszcze trochę czasu - sporo z tego były to jednak książki lekkie i rozrywkowe, albo z kolei branżowe - starałam się choć trochę w zakresie designu dokształcać. Przejrzawszy swoją listę udało mi się jednak wybrać kilka pozycji z różnych kategorii, które zapadły mi w pamięć - chętnie się dowiem, czy po którąś też sięgnęliście i jeśli tak, to czy mieliście równie pozytywne wrażenia.

0 Comments

(Nie) oceniaj książki po okładce

Pomimo nieustannych prób czynionych przez powtarzanie jak mantry przysłowiowych mądrości, okładki wciąż pozostają pierwszą rzeczą, która służy nam do podjęcia decyzji o tym, czy w ogóle weźmiemy jakąś książkę do ręki. Jako ludzie jesteśmy też zwyczajnie leniwi - przez co nawet, jeśli świadomie staramy się nie poddawać pierwszemu wrażeniu, profesjonalna okładka nadal będzie dla nas wyznacznikiem jakości książki, która jest w nią obleczona.

0 Comments

Polecanki i wygrzebki – I

Z okazji ostatniego czwartku tego pięknego, wypełnionego energią, ciepełkiem, i promieniami słońca miesiąca listopada, mam dla was trochę wygrzebek i polecanek. Polecanki będą, wedle planu, tematyczne - co miesiąc będę wam podrzucać pięć książek lub też pięciu autorów lub autorek piszących fajne rzeczy w danym gatunku lub na dany temat. Wygrzebki to…

0 Comments

Sandemose, Springer i Janteloven

W 1933 roku Aksel Sandemose, duńsko-norweski pisarz pochodzący z niewielkiej miejscowości o nazwie Nykøbing Mors, wydał książkę o tytule Uciekinier przecina swój ślad (w oryginale En flyktning krysser sit spor). Opowieść, zawierająca historię młodego człowieka z Jante, Espena Arnakke, przyniosła autorowi sporą dozę popularności wszędzie, poza jednym miejscem – miasteczkiem, w którym…

2 Comments

1. Okładka prawdę ci powie…

...czyli dlaczego okładki książek w różnych krajach tak bardzo się różnią. Zacznijmy od Harry’ego Pottera. Saga o młodym czarodzieju, wydana między 1997 a 2007 rokiem (i teraz zakrzyknijmy wszyscy: „to niemożliwe, że to było tak dawno temu!”) większości z nas kojarzy się ze staniem w kolejkach w księgarniach i pierwszym polskim wydaniem,…

1 Comment

0. Dzień dobry

Z racji, że to pierwszy wpis na tym blogu, zacznijmy tak: cześć. Mam na imię Marta i lubię książki. Przypadłość ta podąża za mną od lat najmłodszych, kiedy radośnie rysowałam szlaczki w „Tini i jej przyjaciele” i obsesyjnie kolekcjonowałam wszystkie części „Ani z Zielonego Wzgórza”. Doprowadziło ona do tego, że książki zaczęłam…

0 Comments
Close Menu