55. Co czytać – oto jest pytanie!

Kiedy byłam młodsza, książek szukałam na zasadzie kierowania się w księgarni prosto do działu z fantastyką i wybierania tej, która najbardziej wpadła mi w oko. Podobnie w bibliotece – wybierałam tytuły na chybił trafił, pożerałam wszystkie dzieła ulubionych pisarzy, jakie byłam w stanie znaleźć i kierowałam się wyłącznie własną intuicją. Dziś działam odwrotnie – nawet do biblioteki idę z listą i metodycznie wyszukuję na półkach wcześniej zidentyfikowane tytuły. A jeśli mam chęć na określony typ książki, nie mając na myśli konkretnej pozycji, zaglądam na swoją półkę „do przeczytania” na Goodreads –  która dźwiga ciężar grubo ponad 1000 pozycji mogących odpowiedzieć na pytanie „co czytać”.

Jak identyfikować jednak konkretne już książki, w których mielibyśmy chęć się zagubić? Gdzie ich szukać, nie narażając się na konieczność zmarnowania kilku godzin na stronach księgarni, żeby potem i tak znów trafić na bubla?

1. Bookstagram

Jest spora szansa, że znaleźliście się tutaj zahaczając po drodze z Instagrama – i, że jesteście zaznajomieni z #bookstagramem, czyli jego książkową odsłoną. Obserwowanie osób o podobnych – i nie tylko! – gustach czytelniczych to dobra metoda na to, żeby wasza lista to-read nieustannie się wydłużała – a na dodatek możecie zawsze wspólnie pozachwycać się ulubionymi pozycjami.

Sama na bookstagramie obserwuję nie tylko osoby czytające podobne gatunki, ale też te z przeciwnego bieguna – przez co coraz częściej zdarza mi się wyjść poza swoją strefę komfortu i sięgnąć po nieco inną literaturę.

A jeśli nie wiecie, kogo warto obserwować? Łapcie kilka kont, które są warte polecenia:

Katrina czyta dużo dobrej fantastyki, również tej sporo starszej.
Maja poleca (i pisze!) książki o średniowieczu, ale pokazuje też sporo literatury feministycznej.
Marika czyta literaturę, której ja dotykam rzadko – powieści „niegatunkowe” – ale dzięki obserwowaniu jej konta znalazłam kilka pozycji, na które miałabym jednak ochotę się skusić.

2. Listy i rekomendacje na Goodreads

Używacie Goodreads? Jeśli tak, to weszliście może kiedyś w zakładkę „rekomendacje”?

To nieco ukryta opcja – dociera się do niej przez zakładkę „Browse” – ale warto do niej zajrzeć, jeśli brakuje nam czytelniczego natchnienia. Algorytm Goodreadsa dobiera swoje propozycje na podstawie naszych ulubionych gatunków, ale też na podstawie książek, jakie dodajemy na konkretne półki – i działa to całkiem nieźle.

3. Podcasty książkowe

Słuchacie podcastów? Bo te książkowe to prawdziwa kopalnia świetnych rekomendacji, szczególnie, jeśli znajdziecie kogoś, kogo gusta pokrywają się z waszymi. Na moją listę sporo książek trafiło przez „Czytu-Czytu” (na którego reaktywację cierpliwie czekam!), a dzięki „Już tłumaczę” zdarzyło mi się sięgnąć po pozycje, na które wcześniej zupełnie nie zwróciłabym uwagi. Sporo książek odkryłam też dzięki krótkiemu segmentowi polecankowemu na początku mitologicznego podcastu „Spirits”, a niedawno odkryłam też „Book Talk, etc„.

4. Blogi

Blogi nie są może dziś najpopularniejszym już medium – a szkoda! – ale sporo osób wciąż stuka z determinacją w klawiatury, produkując posty takie jak, nomen omen, właśnie ten. Jest kilka blogów książkowych, które obserwuję od lat – polecam je więc też i wam:

(No i, naturalnie, zawsze możecie śledzić mój – na przykład serię Polecanki!)

5. Listy nowości

Lubicie być na bieżąco? Przeglądajcie listy nowości i zapowiedzi. Nie musicie wcale szperać mozolnie na stronach wydawnictw – wystarczy, że zainteresujecie się serwisami, które takie zapowiedzi zbierają. Zbiorcze listy pojawiają się na przykład na Booklips albo smakksiazki.pl.

6. Przejrzyj publikacje ulubionych autorów

Będąc w wieku młodzieńczym zakochałam się w książkach Karola Maya i konsekwentnie wypożyczałam każdą pozycję stojącą na poświęconej mu półce w bibliotece, aż pożarłam wszystko, co było na stanie. Dziś zdarza mi się robić podobnie – jeśli znam autora, który pisze powieści w stylu, na który mam akurat ochotę, przeglądam listę jego pozostałych dzieł i na chybił-trafił wybieram nową lekturę.

Jeśli lubicie zaś jakichś współcześnie tworzących pisarzy, to polecam zerknąć na ich media społecznościowe, blogi albo konta na Goodreads – często zdarza się, że sami czytają teksty w gatunku, w którym tworzą, i lubią dzielić się czytelniczymi wrażeniami.

7. Skorzystaj ze stron typu https://www.whichbook.net

Ostatni punkt listy to użycie stron-polecajek – czyli portali typu „Which book”. Dzięki nim będziecie w stanie wyszukać książki podobne do tekstu, który przeczytaliście i lubicie; książki z danej części świata; książki z konkretnego rodzaju bohaterem/bohaterką, motywem przewodnim czy nastrojem. Możecie też poszperać w gotowych kategoriach, takich jak: „Książki na polepszenie nastroju”, czy „Dziwne i nietypowe historie będące wyzwaniem dla wyobraźni”.

That’s a wrap!

Co jeszcze dopisalibyście do tej listy?

Marta

Marta

Graficzka specjalizująca się w projektowaniu książek, studentka językoznawstwa, rysowniczka. Pasjami czyta fantastykę i sci-fi, nie pogardzi dobrym reportażem, kryminałem, czy literaturą popularnonaukową. Z uporem maniaka analizuje rzeczy.

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Awww, dziękuję za polecajkę <3
    O stronie Which Book nie słyszałam, lecę ją sprawdzić XD A ja najczęściej korzystam z mojej półki – po prostu sięgam po coś, co leży na stosie hańby i czytam, a że stos hańby jakoś, cholibka, nie maleje, to i ciągle jest co czytać. 😀

    1. Marta

      Nie ma za co! <3 Ja nie kupuję książek na zapas zazwyczaj, plus mam też to, że jak nie mam nastroju na dany motyw, to nawet najlepszej książki nie zdzierżę. Więc wybieram pod nastrój zazwyczaj 😀

Leave a Reply