56. Najlepsze książki, jakie przeczytałam w 2021 roku

Święta, święta i po świętach – czyli nadszedł czas podsumowań! Nie wiem jak wy, ale ja całkiem lubię czytać tego typu posty i zawsze znajduję wśród nich coś, co dodaję do swojej wiecznie wydłużającej się listy do-przeczytania. Zatem nie przedłużając – jakie są najlepsze książki, jakie czytaliście w mijającym w 2021 roku?

Poniżej – kilkoro moich faworytów, w kolejności całkiem przypadkowej.

Okładka książki "Gambit", Michał Cholewa. Post: Najlepsze książki 2021, Postscript.pl

Cykl “Algorytmy wojny” – Michał Cholewa 

Jeśli lubicie militarne sci-fi, to „Algorytmy wojny” powinny przypaść wam do gustu. W (dotychczas) pięciu tomach Cholewa stworzył fascynujące uniwersum, w którym grupa bohaterów – żołnierzy międzyplanetarnej Unii – zmuszona jest stawić czoła nie tylko politycznym rozgrywkom, ale też zagrażającym ludzkości SI. Bohaterowie, na czele z Marcinem Wierzbowskim, którego oczami oglądamy większość fabuły, konfrontowani są też z własnym człowieczeństwem i pytaniami o granice moralności – i o to, jak radykalne środki usprawiedliwia dążenie do „większego dobra”.

W „Algorytmach” dostaniecie nieco space opery i wielkich bitew kosmicznych, sporo intryg skrytych w intrygach, a także różnorodną i świetnie skonstruowaną drużynę bohaterów.

Okładka książki "Upiór", Łukasz Kozak. Post: Najlepsze książki 2021, Postscript.pl

“Upiór. Historia naturalna” – Łukasz Kozak

„Upiór” to książka nietypowa i interdyscyplinarna, w której Łukasz Kozak zebrał w jednym miejscu wszystkie najciekawsze wątki dotyczące upiorów w polskiej – i nie tylko – kulturze i tradycji. Nie jest to lektura, którą da się połknąć na raz – tekst jest gęsty i wymagający uwagi, ale też szalenie ciekawy. Dowiecie się, jakie były różnice między upiorami żywymi a martwymi, dlaczego Mickiewicza chłopi uważali za płanetnika, i dlaczego przed wyprawą mającą na celu unieszkodliwienie upiora należało napić się wódki. ⁠

Okładka książki "City of Brass", S. A. Chakabrothy.

„The Daevabad Trilogy ” – S. A. Chakabrothy

Z książkami z kategorii YA jestem zazwyczaj na bakier – zazwyczaj dochodzę do wniosku, że jestem na nie zwyczajnie za stara, a perypetie obdarzonych nieprzeciętną urodą i/lub mocą szesnastolatek nie są w stanie mnie zainteresować. W przypadku serii Chakabrothy kategoria ta okazała się jednak zupełną pomyłką – przede wszystkim bohaterowie nie są wcale nastolatkami, a fabuła jest mroczna, momentami ciężka i przygnębiająca – a jednocześnie niesamowicie wciągająca.

Na przestrzeni trzech tomów autorce udało się stworzyć skrzący się magią, inspirowany perskimi, arabskimi i żydowskimi legendami świat wypełniony przez skomplikowane i realistyczne postaci. Intrygi przeplatają się tu między sobą ciaśniej niż sploty węzła gordyjskiego, a historia nieustannie zatacza koło – w którym główną rolę grają wątki rodowych waśni, religijnych sporów i krwawej zemsty.

W Polsce wydano niedawno dwa pierwsze tomy – „Miasto mosiądzu” i „Królestwo miedzi” (za co odpowiedzialne jest We Need YA, w tłumaczeniu Macieja Studenckiego), co bardzo mnie cieszy, tym bardziej, że historia największego rozmachu i głębi nabiera właśnie w drugim i trzecim.

Okładka książki "Głodne słońce", Wojciech Zembaty. Post: Najlepsze książki 2021, Postscript.pl

„Głodne Słońce. Dymiące zwierciadło” – Wojciech Zembaty 

Duologia Wojciecha Zembatego to zdecydowanie najmroczniejsza i najbardziej krwawa pozycja na tej liście. Autor umiejscawia akcję swoich powieści w alternatywnym imperium Azteckim, którego losy pokazuje nam oczami kilkorga bohaterów – niejednoznacznych, często niekoniecznie budzących sympatię, kierujących się przede wszystkim własnym interesem. Zembaty nie stroni od okrucieństwa i brutalności, a poza, wydawałoby się, wystarczająco już bezlitosną polityką imperium każe naszym bohaterom zmagać się również z innymi siłami – zamieszkującymi podziemne korytarze koszmarami pragnącymi wydostać się na powierzchnię.

Okładka książki "The Once and Future Witches", Alix E. Harrow.

„The Once and Future Witches” – Alix E. Harrow 

Ostatnia pozycja beletrystyczna na mojej liście to opowieść o trzech siostrach; o kobiecości, o magii i bólu. Alix E. Harrow napisała tę powieść jak baśń, i typowe dla tego gatunku motywy przeplatają się w niej z rodzinnymi niesnaskami, sytuacjami bez wyjścia i historią oporu – bo magia i wiara w czary wzniecają tu rewolucję. „The Once and Future Witches” to opowieść przede wszystkim o kobietach, w fascynujący i piękny sposób łącząca to, co niezwykłe z codziennością. Książkę czytałam w oryginale, ale została w międzyczasie przetłumaczona przez Patrycję Zarawską – wydało ją wyd. IUVI.

Okładka książki "Mniej znaczy lepiej", Jason Hickel. Post: Najlepsze książki 2021, Postscript.pl

„Mniej znaczy lepiej. O tym, jak odejście od wzrostu gospodarczego ocali świat” – Jason Hickel

Wydana przez Karakter i przetłumaczona przez Jerzego Pawła Listwana książka Hickela uświadamia, jak głębokie są związki ustroju kapitalistycznego z katastrofą klimatyczną i globalnymi nierównościami. Nie jest to przyjemna lektura – odziera ze wszelakich iluzji i uświadamia, jak bardzo mamy jako ludzkość przerąbane. Pokazuje też dziury w wielu teoretycznych planach ratowania planety (jak na przykład technologii sekwestracji CO2, o której ostatnio było głośno), zwraca uwagę na środowiskowy i społeczny koszt wydobycia surowców. Hickel podaje fakty, wykresy, liczby i twarde dane, jednocześnie wskazując na ideowe źródła zachodniego umiłowania kapitalizmu – i opisując alternatywy. „Mniej znaczy lepiej” to książka, która uświadamia i zmienia spojrzenie na ogrom kwestii składających się na naszą codzienność.

Najlepsze książki, które WY przeczytaliście w 2021 roku

Co sami dopisalibyście do takiej listy? Trzymaliście w tym roku w rękach książkę, która wybitnie wyróżniła się na tle waszych pozostałych lektur, czy większość trzymała podobny poziom?

Marta

Marta

Graficzka specjalizująca się w projektowaniu książek, studentka językoznawstwa, rysowniczka. Pasjami czyta fantastykę i sci-fi, nie pogardzi dobrym reportażem, kryminałem, czy literaturą popularnonaukową. Z uporem maniaka analizuje rzeczy.

Leave a Reply