17. #dyskusyjnie: O długich książkach jako narzędziu samoobrony
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

17. #dyskusyjnie: O długich książkach jako narzędziu samoobrony

Miałam ostatnio okazję zmierzyć się z lekturami, które długością zdecydowanie przekraczały średnią. Były to knigi potężne i ciężkie, z gatunku takich, które można by z powodzeniem używać do celów bojowych albo jako narzędzia do samoobrony. Na szczęście, czytałam je na czytniku - ich waga ciążyła mi więc (tym razem) jedynie w wyobraźni...

2 komentarze

16. Styl a gatunek, czyli co kojarzysz z kryminałem

Jeśli chodzi o przedmiot taki jak książka, wyróżnianie się i nowatorstwo są pożądane tylko do pewnego stopnia. Ludzie mają bowiem tendencję do szukania wzorów - właśnie dlatego niektórzy widzą Jezusa na spalonych tostach. Jeśli pisalibyście więc książkę, jaką cechę powinna mieć jej okładka? Być inna niż wszystkie, czy wręcz przeciwnie - wpisywać się w nurt już istniejący?

2 komentarze

12. Trzy słowa o fanfiction

Jeśli należycie do plemienia ludzi Internetu, słyszeliście na pewno o fenomenie takim jak fanfiction - czyli, tłumacząc dosłownie, "fikcja fanowska". Kto czyta fanfiction? Kto je tworzy? Skąd się to wzięło i dlaczego jest popularne? I co ma z tym wspólnego Star Trek?

2 komentarze
10. Czy trzeba coś przeżyć, żeby to opisać?
Zdjęcie biurka, na którym leży zapisany zeszyt i stoją przybory do pisania.

10. Czy trzeba coś przeżyć, żeby to opisać?

Jedną z najczęściej powtarzanych rad dla początkujących pisarzy jest "write what you know" - czyli, luźno tłumacząc: "pisz o tym, co znasz". Rada ta, choć wynikająca często z dobrych intencji, bywa używana do zniechęcenia ludzi do pisania na przykład fantastyki, albo, szerzej, do umieszczania jakichkolwiek bardziej niecodziennych wydarzeń w tekstach. Gdybyśmy, tworząc, opisywali jednak wyłącznie rzeczy, których sami doświadczyliśmy, ilość fabuł i zwrotów akcji byłaby dosyć ograniczona...

2 komentarze

9. Jak nie pokazać, że bohaterka jest czarna: czyli okładkach i reprezentacji

Miałam kiedyś klientkę, której książka była zbiorem historii Afroamerykanek, które mimo trudnego dzieciństwa osiągnęły sukces. Każda historia była poruszająca, a całość nierozerwalnie związana z kwestią rasową, i do kobiet o ciemnych kolorze skóry raczej kierowana - naturalnie zaproponowałam więc wstępną wersję okładki, na której widać było twarz czarnoskórej kobiety. Klientka, choć propozycja faktycznie jej się spodobała, odrzuciła ją. Dlaczego?

2 komentarze

8. O nawykach końcowych

Ludzie dzielą się na dwa typy: na tych, którzy kończą wszystkie czytane przez siebie książki i na tych, którzy porzucają lekturę w połowie, stwierdzając, że jeżu iglasty, jakie to nudne. Bywają książki, które są po prostu tak głupie, że nie jestem w stanie ich zdzierżyć. Są książki, które zwyczajnie mnie nudzą. Są takie, w których odrzuca mnie styl. Od jakiegoś czasu jednak odkrywam nową kategorię: istnieją lektury, na które zwyczajnie jestem zbyt wrażliwa.

7 komentarzy

6. Co ci przeszkadza w czytaniu

Zastanawialiście się kiedyś, czemu książka się wam dłuży? Czemu oczy wydają się męczyć przy czytaniu akurat tej trzy razy bardziej, niż normalnie? Czemu musicie robić sobie częste przerwy? Czemu cały czas wydaje się wam, że coś jest tu nie tak? Wszystkie te rzeczy mogą wynikać chociażby z faktu, że wasza wybrana lektura…

5 komentarzy

5. Pisarz pisarzowi nierówny, czyli o sposobach pisania

Dzisiaj o sposobach pisania, czyli: czy istnieje jeden właściwy sposób na to, jak napisać powieść? W jaki sposób robili to uznani twórcy? Czy lepiej pisać rano, czy wieczorem? Piórem, ołówkiem, czy na komputerze? W tygodniu czy w weekendy? Czy powinno się zaczynać od planu, czy pisać „na żywo”? Czy poprawki należy wprowadzać w trakcie pisania, czy dopiero po ukończeniu jakiegoś dłuższego fragmentu? A może w ogóle po skończeniu całości?

0 Komentarzy