21. Trochę słodyczy, czyli dlaczego czytam romanse

Kiedy mam za sobą ciężki dzień czy okres, nie mam ochoty uaktywniać szarych komórek dodatkowo w czasie wolnym. Chcę czegoś lekkiego, uroczego i poprawiającego humor. Czegoś, co sprawi chociaż na chwilę, że zapomnę o tym, że świat jest szarobury, a następnego dnia czeka na mnie nadal spiętrzona góra zadań i obowiązków. Czegoś pluszowego, czego przeczytanie będzie podobne do owinięcia się kocem z najmiększej wełny na świecie w towarzystwie dwudziestu uroczych szczeniaczków, z kiwającymi się nad nami chmurkami z waty cukrowej. I dlatego czytuję romanse.

0 Komentarzy

12. Trzy słowa o fanfiction

Jeśli należycie do plemienia ludzi Internetu, słyszeliście na pewno o fenomenie takim jak fanfiction - czyli, tłumacząc dosłownie, "fikcja fanowska". Kto czyta fanfiction? Kto je tworzy? Skąd się to wzięło i dlaczego jest popularne? I co ma z tym wspólnego Star Trek?

2 komentarze
10. Czy trzeba coś przeżyć, żeby to opisać?
Zdjęcie biurka, na którym leży zapisany zeszyt i stoją przybory do pisania.

10. Czy trzeba coś przeżyć, żeby to opisać?

Jedną z najczęściej powtarzanych rad dla początkujących pisarzy jest "write what you know" - czyli, luźno tłumacząc: "pisz o tym, co znasz". Rada ta, choć wynikająca często z dobrych intencji, bywa używana do zniechęcenia ludzi do pisania na przykład fantastyki, albo, szerzej, do umieszczania jakichkolwiek bardziej niecodziennych wydarzeń w tekstach. Gdybyśmy, tworząc, opisywali jednak wyłącznie rzeczy, których sami doświadczyliśmy, ilość fabuł i zwrotów akcji byłaby dosyć ograniczona...

2 komentarze