52. Pandemia a literatura, czyli dlaczego mam dosyć czytania o wirusach

Nie wiem czy pamiętacie, ale kilka miesięcy po rozpoczęciu pandemii - po zamknięciu wszystkiego łącznie z lasami, dezynfekowaniu rąk trzy razy na minutę i pierwszych doświadczeniach z maseczkami - do głosu zaczęło dochodzić sporo książek "pandemicznych". Dla mnie szybko wykorzystanie pandemii jako wątku literackiego przestało być neutralne - powoli odkrywam, że gdy tylko widzę na papierze "pandemia", przewracam stronę.

0 Komentarzy

30. Słowa roku, czyli co w słownikach piszczy

Co roku duże słowniki różnych państw ogłaszają, jakie słowo zyskuje miano słowa roku - czyli najbardziej wpływowego, najczęściej używanego i najlepiej definiującego ostatnich dwanaście miesięcy. W tym roku byliśmy jednocześnie bardzo kreatywni i bardzo zachowawczy - we wszystkich miejscach globu.

0 Komentarzy